Czabański był pytany w radiu ZET o nową ustawę abonamentową. Podkreślił, że są określone warunki, które musi ona spełniać. Przede wszystkim system finansowania mediów publicznych musi wejść "w miarę nieodległym czasie". Wskazał, że będzie to najwcześniej - i nie później - niż w 2019 r.

Zaznaczył, że ustawa musi też zapewnić przychód wszystkim mediom publicznym na poziomie ok. 2,5 mld zł rocznie.

Czabański oświadczył, że zaproponowane rozwiązania przede wszystkim muszą być zaakceptowane przez obywateli. "Wiemy, że z tym zaakceptowaniem jest kłopot, ponieważ od wielu lat ludzie byli przyzwyczajani, że nie trzeba płacić abonamentu, a jak czegoś nie trzeba płacić, a później się nagle okazuje, że trzeba płacić (...) to ludzie się buntują" - podkreślił.

Przypomniał, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało propozycję w tej sprawie. Zgodnie z nią nowa opłata abonamentowa miałaby być pobierana od każdego płatnika podatków w wysokości ok. 8 zł na miesiąc; opłata medialna miałaby by być pobierana raz w roku, bądź raz na miesiąc - nie zostało to jeszcze przesądzone - przy okazji rozliczania podatku PIT, CIT i KRUS.

"Moim zdaniem ten wariant nie spełnia wszystkich warunków" - ocenił Czabański. Dodał, że trwają poszukiwania innego rozwiązania.

Szef RMN dodał, że w 2018 r. finansowanie mediów publicznych będzie "zapewnione", m.in. dzięki rekompensatom za ulgi, które przyznał ustawodawca. Powiedział, że to rząd będzie pokrywał te wpłaty, które przez ulgi nie wpłynęły.

"Rząd weźmie na siebie ten ciężar i znajdzie pieniądze w budżecie, żeby przekazać je mediom. Byt finansowy mediów na najbliższy rok jest zapewniony" - zaznaczył Czabański. (PAP)