Sanders powiedziała, że szef kancelarii prezydenta John Kelly i Bannon uzgodnili, że piątek jest ostatnim dniem pracy Bannona jako strategicznego doradcy.

"Notowania" Bannona spadły na "waszyngtońskiej giełdzie plotek" po objęciu przez Johna Kelly'ego, emerytowanego generała piechoty morskiej, funkcji szefa kancelarii prezydenta.

John Kelly jest sojusznikiem doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego gen. H.R. McMastera. McMaster w ostatnich tygodniach był celem bezprecedensowych ataków sojuszników Bannona na portalu Breitbart, po tym jak podczas "czystki w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego" McMaster zwolnił z Rady trzech protegowanych Bannona.

Nawoływania do zwolnienia Bannona, w przeszłości szefa prawicowego portalu Breitbart, organu tzw. alternatywnej prawicy - "alt right" - przeciwnej establishmentowi GOP, nasiliły się po rasistowskich zamieszkach w Charlottesville podczas ubiegłego weekendu i zdaniem krytyków prezydenta - spóźnionej reakcji Trumpa na te zamieszki.

Krytycy Bannona, w tym przedstawiciele obu partii politycznych, obarczają go odpowiedzialnością za spóźnione potępienie przez prezydenta wystąpień ekstremistów w Charlottesville.

Bannon - jak pisał dziennik "New York Times" - miał rzekomo przekonać prezydenta do złagodzenia swojej reakcji na wydarzenia w Charlottesville, aby nie antagonizować białych nacjonalistów, którzy stanowią istotny element elektoratu Trumpa. (PAP)

az/ mc/