Według nich w Europie nasilają się tendencje centralistyczne, które są zagrożeniem dla samorządności regionów.

Do Katowic przyjechali przedstawiciele blisko 50 organizacji regionalnych zrzeszonych w EFA. Podczas zjazdu dyskutują m.in. o przyszłości Górnego Śląska oraz sytuacji narodów i regionów Wielkiej Brytanii po Brexicie. Organizatorem zjazdu jest Ruch Autonomii Śląska (RAŚ) – jedno z ugrupowań wchodzących w skład EFA.

„Chcemy aby ludzie mogli decydować o sobie, o swoim losie, w sposób demokratyczny. (…) Zupełnie nie zgadzamy się z tym, że polski rząd chce wszystko kontrolować centralnie i wiedzieć lepiej, co jest dobre dla poszczególnych regionów. To antyeuropejskie podejście. My uważamy, że przyszłość mieszkańców powinna zależeć od nich samych” - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej przewodniczący EFA Korsykanin Francois Alfonsi.

Europa jest różnorodna, stanowi mozaikę współpracujących ze sobą narodów, kultur i grup, które mają prawo do samostanowienia – przekonywał.

„Mamy niewątpliwie do czynienia z nasileniem się tendencji centralistycznych i nacjonalistycznych, które stanowią zagrożenie dla samorządności regionów, ale także dla rozwoju i zachowania tożsamości przez wspólnoty mniejszościowe” - powiedział przewodniczący RAŚ Jerzy Gorzelik.

„W przypadku Rzeczypospolitej Polskiej szczególna sytuacja przypada w udziale wspólnocie śląskiej, konsekwentnie lekceważonej w aktach prawnych i pomijanej, mimo że zgodnie z wynikami spisów powszechnych jest to największa mniejszość etniczna” - dodał.

Gorzelik podkreślał, że Unia Europejska ma być nie tylko wspólnotą interesów, ale i wartości. Należą do nich także poszanowanie różnorodności i tożsamości społeczności mniejszościowych. Muszą one być uwzględniane w zdecydowanie większym stopniu niż do tej pory - wskazał.

Uczestnicy zjazdu przekonywali, że autonomia jest czymś całkowicie normalnym, bardzo często towarzyszy ona demokratyzacji i w wielu państwach jest wręcz nieodłącznym elementem tego procesu. Daje regionom nowe szanse, podmiotowość i zdolność decydowania o sobie, a mieszkańcom poczucie, że są u siebie – argumentowali.

„Bardzo często możemy w Polsce usłyszeć, że program autonomii regionalnej jest bardzo radykalny. Tymczasem doświadczenia naszych europejskich partnerów potwierdzają, że mamy do czynienia z pewną normą – tendencją, która w Europie Zachodniej zaznaczyła się bardzo silnie już kilkadziesiąt lat temu” - powiedział szef RAŚ.

„Zasada subsydiarności jest nie tylko jednym z haseł UE, ale – co powinno być istotne dla tych, którzy dzisiaj autonomię często negują – jest także postulatem podnoszonym w społecznej nauce Kościoła rzymskokatolickiego” - podkreślił Gorzelik. Wyraził nadzieję, że autonomia Górnego Śląska nie pozostanie w sferze jego marzeń.

Zjazd EFA w Katowicach rozpoczął się w czwartek i potrwa do soboty. Po raz pierwszy takie spotkanie odbywa się w Polsce. Do Katowic przyjechało około 200 delegatów z ponad 20 krajów europejskich, są wśród nich europarlamentarzyści (EFA ma 12 eurodeputowanych).

Wśród gości są członkowie Szkockiej Partii Narodowej, która jest główną siłą polityczną w Szkocji, czy Nowego Sojuszu Flamandzkiego, współrządzącego Belgią. W zjeździe biorą też udział przedstawiciele mniejszości narodowych z Niemiec, Włoch, czy Rumunii i organizacji, które chcą autonomii dla swoich regionów oraz większej dbałości o lokalną tradycję i kulturę.

Wolny Sojusz Europejski powstał na przełomie lat 80. i 90., kiedy w Parlamencie Europejskim znaleźli się posłowie o poglądach regionalnych. EFA od lat współpracuje z Zielonymi. W skład EFA wchodzą mniejszości narodowe, ruchy regionalne dążące do uzyskania lub poszerzenia autonomii w ramach innego państwa oraz partie, których programy mówią o uzyskaniu niepodległości.

Powstały na początku lat 90. Ruch Autonomii Śląska liczy około 2 tys. członków, w strukturach EFA działa od 15 lat. Jego działacze postulują nadanie większych uprawnień regionom, chcieliby przywrócenia przedwojennej autonomii Górnego Śląska w nowoczesnej formie. Promują też uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną. Stanowczo odpierają zarzuty, że dążą do oderwania Śląska od Polski.(PAP)