Prezydent podkreślił, że rządy zawsze były źródłem stabilności i siły na Zachodzie. "Rządy, które reagują (...) zgodnie z wolą obywateli, dążąc do wypełnienia oczekiwań. Dzisiaj wiele osób nie ufa już rządom i instytucjom rządowym. Ponadto elity polityczne patrzą na wybory ze strachem, a nie z nadzieją, ponadto legitymacja demokratycznie wybranych rządów jest podważana" - powiedział prezydent.

Jak mówił, w zachodnim świecie "czujemy ducha zmiany". "Elity polityczne nie powinny zatrzymywać tych zmian, dlatego że zmiany są nieuniknione, wręcz przeciwnie - politycy powinni zwrócić swoją uwagę na kierunek tych zmian, by były one konstruktywne, a nie destruktywne; jestem przekonany, że to jedno z największych wyzwań zachodniej klasy politycznej" - oświadczył Duda.

Dodał, że "nie każdy jest zainteresowany utrzymaniem zachodniego świata". "Zachód ma swoich wrogów, wrogowie chcą, byśmy byli podzieleni, chcą, by nasze elity zostały oddzielone do ludzi, których reprezentują, dlatego musimy podkreślić spójność Zachodu i jednocześnie, co pewnie równie ważne, musimy być w stanie reagować na wrogą politykę ukierunkowaną na złamanie naszej jedności. My przedstawiciele zachodniego świata nie możemy pozwolić sobie na strach" - powiedział Duda.

Prezydent podkreślił, że należy pamiętać o dyskusji nt. Brexitu. "Wielka Brytania może opuścić Unię Europejską, ale w naszym interesie jest to, by nie wycofała się z architektury bezpieczeństwa. Wielka Brytania to silny filar NATO, silny partner we współpracy w zakresie obronności, dlatego musimy tworzyć politykę obronności w taki sposób, by Wielka Brytania mogła w niej aktywnie uczestniczyć" - powiedział Duda.