Federalny Sąd Apelacyjny w San Francisco wysłuchał we wtorek czasu lokalnego argumentów obu stron w sprawie dekretu prezydenta Donalda Trumpa o ograniczeniu imigracji. Orzeczenie ma zostać wydane w tym tygodniu.

Adwokaci obu stron - ministerstwa sprawiedliwości oraz stanów Waszyngton i Minnesota, które zaskarżyły dekret - mieli po 30 minut na telefoniczne przedstawienie swoich stanowisk.

Rzecznik sądu poinformował, że orzeczenie w sprawie złożonego tam przez ministerstwo sprawiedliwości wniosku o przywrócenie dekretu prezydenta Donalda Trumpa o ograniczeniu imigracji zostanie wydane "później, w tym tygodniu".

Liczący wraz uzasadnieniem 15 stron wniosek resortu sprawiedliwości wskazuje, że dekret Trumpa był "zgodnym z prawem wykonywaniem uprawnień prezydenta w kwestii przybywania do USA cudzoziemców i przyjmowania uchodźców" i nie był wymierzony w muzułmanów.

Ministerstwo sprawiedliwości zdecydowało się na to posunięcie po tym jak sędzia federalny w stanie Waszyngton James Robart uchylił w ubiegły piątek obowiązywanie prezydenckiego dekretu argumentując, że jest on sprzeczny z konstytucją i szkodliwy dla interesów Stanów Zjednoczonych.

Jednak według przedłożonego w poniedziałek ministerialnego dokumentu sędzia Robart dopuścił się uchybień merytorycznych i proceduralnych oraz "przekroczył swoje uprawnienia" rozszerzając zakaz stosowania dekretu na cały kraj.

Motywowany kwestiami bezpieczeństwa i walką z terroryzmem dekret Trumpa zawieszał do odwołania przyjmowanie uchodźców z Syrii, a uchodźców z innych krajów - na 120 dni. W tym czasie władze USA miały sprawdzić, z których krajów pochodzą uchodźcy zaliczający się do grupy najmniejszego ryzyka. Dekret przewidywał także wstrzymanie na 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom siedmiu krajów muzułmańskich (Iranu, Iraku, Libii, Somalii, Sudanu, Syrii i Jemenu), które zakwalifikowano jako mające problemy z terroryzmem.

Trump zapowiadał podjęcie działań mających na celu uchylenie najszybciej jak to możliwe decyzji sędziego Robarta.

Departament Stanu USA poinformował, że w następstwie wstrzymania dekretu zawiesił tymczasowe unieważnienie wiz dla obcokrajowców z siedmiu wspomnianych krajów. "Cofnęliśmy tymczasowe unieważnienie wiz wywołane przez prezydencki dekret. Osoby posiadające wizy, które nie zostały fizycznie anulowane, mogą teraz podróżować, jeśli wiza jest ważna" - wyjaśniła rzeczniczka Departamentu Stanu.

Rzecznik Białego Domu Sean Spicer zapewnił w poniedziałek, że administracja prezydenta Trumpa nie zamierza zmieniać swojego stanowiska w kwestii imigracji i przyjmowania uchodźców. "Nie ulega wątpliwości, że prawo jest po stronie prezydenta, podobnie jak konstytucja" - powiedział Spicer dziennikarzom.

Zdaniem ekspertów przywrócenie obowiązywania dekretu Trumpa spowodowałoby jeszcze większy niż poprzednio chaos na lotniskach i przejściach granicznych. (PAP)